🐵 Donkey Kong vs. King Kong – jak Nintendo wygrało z filmowym gigantem! 🎮⚖️
Wielka małpa w świecie gier – historia Donkey Konga
W tym samym czasie co walka o spór o Ponga rozpoczęła się także inna batalia, której przebieg i rezultat był dość zaskakujący! Wróćmy więc do roku 1982, w którym to Nintendo, raczkujące jeszcze na rynku amerykańskim, świętowało sukces Donkey Konga. Tym, którzy nie znajdą jeszcze tej gry, albo jedynie o niej słyszeli, warto zobrazować, jaki poziom kunsztu prezentowała grafika, fabuła i rozwiązania gameplayowe tej produkcji.

https://pl.eloutput.com/gra/gotowy/najlepsze-gry-donkey-kong/#google_vignette
Jak jednak większość z was prawdopodobnie się domyśla, King Kong pierwszy raz pojawił się wcześniej i to bynajmniej nie w grze wideo. Tu na horyzoncie pojawia się Universal Studio, które wysunęło roszczenia wobec Nintendo twierdząc, że prawa do King Konga przysługują właśnie im, a Nintendo te prawa narusza.
Przenieśmy się na chwilę w czasie i z dużego ekranu na nieco mniejszy. Jest rok 1933. RKO Radio Pictures wypuszcza pierwszy w historii film o wielkiej małpie, który nosi mało zaskakujący dla nas tytuł – „King Kong”. Był to pierwszy film z serii o King Kongu, wyreżyserowany przez Meriana C. Coopera i Ernesta B. Schoedsacka[1]. Film, jak łatwo się domyślić, odniósł duży sukces. Jego remake wypuszcza natomiast w latach 70. studio Universal Pictures[2].
King Kong RKO Radio Pictures 1933 rok | King Kong Universal Pictures 1976 rok |
![]() | ![]() |
https://www.filmweb.pl/film/King+Kong-1933-31682/photos/333579 | https://www.filmweb.pl/film/King+Kong-1976-6754/photos/326779 |
Nintendo na celowniku Universal Studios
Teraz wróćmy do roku 1982, kiedy triumfy świętować zaczął Donkey Kong. Beztroska świętowania nie trwała długo – Universal Studios wezwało firmę do zaprzestania sprzedaży gry, zarzucając, że Donkey Kong to nieautoryzowana kopia King Konga. Dla Nintendo była to niemal katastrofa, bo firma nie dysponowała wielkim budżetem na procesy sądowe, a Universal wręcz przeciwnie. Gigant filmowy rozpoczął agresywną kampanię przeciwko japońskiej korporacji i jej licencjobiorcom. Pierwsze, co nastąpiło, to wysłanie listy z żądaniem zaprzestania działalności do Nintendo i jego partnerów. Oczywiście list wyjaśniał, że w przypadku, gdy nie dojdzie do zaprzestania dystrybucji gry, to zostanie wniesiony pozew. Oczywiście, była i alternatywa – tantiemy od sprzedaży produktów związanych z Donkey Kongiem.

Sądowy pojedynek – czy Donkey Kong to King Kong?
Universal wniosło pozew przeciwko Nintendo, twierdząc, że nazwa „Donkey Kong” narusza ich prawa do znaku towarowego „King Kong”. Dodatkowo, podkreślali też, że fabuła gry jest zbyt podobna do fabuły filmów o King Kongu[3]. Choć przy poziomie złożoności fabularnej „Donkey Konga” drugi argument wydaje się być pewnym nadużyciem, to jednak w obu przypadkach chodzi o uratowanie kobiety z rąk potężnego Konga. Sprawę w pierwszej instancji rozpatrywał Sąd Okręgowy Stanów Zjednoczonych dla Południowego Okręgu Nowego Jorku (United States District Court for the Southern District of New York, Universal City Studios, Inc. v. Nintendo Co., Ltd., 578 F. Supp. 911 (S.D.N.Y. 1983). Sprawę prowadził sędzia Robert W. Sweet.
Jak już wspomniałem, Nintendo nie miało przesadnie dużo środków na prowadzenie batalii sądowej, ale stać ich było na zatrudnienie młodego, zaczynającego swoją karierę prawnika. Czasem młodość, zapał i poczucie, że nie ma się niczego do stracenia wygrywa nad prestiżem, powagą i renomą, szczególnie jak jest się nieustępliwym i dąży się do prawdy. W każdym razie tak mogło myśleć Nintendo, zatrudniając Johna Kirby’ego. Mogło też myśleć inaczej, ale tego się nie dowiemy.
Jakie kamienie do procy przygotował Dawid w starciu z Goliatem?
John Kirby oparł linię obrony na dwóch argumentach. Chciał wykazać różnice między Donkey Kongiem a King Kongiem oraz udowodnić, że King Kong jest w domenie publicznej. Jak się okazało, oba argumenty spotkały się z aprobatą sędziego, a drugi z nich jest nawet związany z zabawą historią.

Jeśli chodzi o różnice między postaciami, to w wyroku sędzia podkreślił, że Donkey Kong został przedstawiony jako komiczna, zabawna postać, podczas gdy King Kong był ukazywany jako groźna, przerażająca bestia. Donkey Kong był przedstawiany jako kreskówkowa, stylizowana postać, w przeciwieństwie do realistycznego wizerunku King Konga[4]. W grze Donkey Kong skakał w górę i w dół oraz przechadzał się tam i z powrotem, co stwarzało humorystyczne wrażenie. Sędzia Robert W. Sweet określił Donkey Konga jako „farsowego, dziecinnego i nieseksualnego”, co stało w kontraście z wizerunkiem King Konga[5].
Na tym jednak różnice się nie kończyły. Te były widoczne także w światach, w których rozgrywały się przygody. Gra Donkey Kong rozgrywała się w środowisku pełnym kolorowych, zabawnych przeszkód, takich jak torty urodzinowe, parasole czy beczki. King Kong natomiast był przedstawiany w dramatycznych sceneriach, walcząc z dinozaurami, samolotami i helikopterami. Celem gracza w Donkey Kong było manewrowanie postacią Mario (początkowo nazywanego „Jumpman”) przez konstrukcję z różowych belek, unikając przeszkód. W przypadku King Konga, historia koncentrowała się na jego poszukiwaniu pięknej kobiety i niszczycielskich szałach[6].

https://pl.eloutput.com/gra/gotowy/najlepsze-gry-donkey-kong/#google_vignette
Podsumowując różnice sędzia Sweet podsumował, że „w najlepszym razie Donkey Kong jest parodią King Konga, ale parodia tego rodzaju nie stanowi naruszenia praw autorskich”[7]. Podkreślił, że nie ma możliwości pomylenia Donkey Konga z King Kongiem przez konsumentów. Tak kończą się rozważania sądu odnośnie do różnic między postaciami i te w zasadzie wystarczyłyby, żeby Nintendo wygrało spór. Na tym jednak uzasadnienie wyroku się nie skończyło. Co jednak z drugim, równie ważnym argumentem? Czy Universal miało prawo do Konga?
Zaskakujący zwrot akcji – Universal przegrywa własną grę
Można w tym przypadku mówić o rechocie historii, który wyniósł na powierzchnie właśnie Kirby. Sąd podzielił także jego drugi z zarzutów, a mianowicie, że King Kong jest w domenie publicznej. O ironio, ze względu na ten sam zarzut wcześniej Universal wygrało spór z RKO Radio Pictures, które po sukcesie remake’u King Konga pozwało Universal o naruszenie praw autorskich. W tym przypadku Sąd oparł się wprost na sprawie Universal City Studios, Inc. v. RKO General, Inc. Wtedy Universal podkreślało, że podstawowa historia i postać King Konga są w domenie publicznej.
Jakie były główne motywy takiego rozstrzygnięcia w sprawie między Universal a RKO Radio Pictures? Przede wszystkim Sąd orzekł, że podstawowa postać i historia King Konga są w domenie publicznej. Oznacza to, że ogólny koncept wielkiej małpy i główne elementy fabuły nie podlegają ochronie praw autorskich. Finalnie, z orzeczenia wynikało, że chociaż konkretne elementy filmu z 1933 roku mogą być chronione prawami autorskimi, sama postać King Konga i podstawowa historia są dostępne do wykorzystania przez innych twórców. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że o ile King Kong wydostał się ze swojej wyspy i jest teraz w domenie publicznej. Co najwyżej inne postacie, czy wątki poboczne wszystkich jego ekranizacji mogą być dalej chronione prawami autorskimi[8]. Tych jednak Donkey Kong nie przejmował.
Zwycięstwo Nintendo i jego konsekwencje
Mimo że sam Universal wcześniej twierdził, że Kong jest w domenie publicznej to jednak korporacja wniosła apelację. Sąd Apelacyjny podtrzymał jednak wyrok, stwierdzając dodatkowo, że nie ma najmniejszego prawdopodobieństwa pomylenia Donkey Konga z King Kongiem. Universal działało w złej wierze, próbując wykorzystać sądy do osiągnięcia zysku[9].
Jaki był skutek postępowania? Nintendo otrzymało odszkodowanie w wysokości $1.8 miliona za koszty prawne i utracone przychody. Universal musiało zapłacić Nintendo $56,689.41 z zysków z licencji na grę King Kong wydaną przez Tiger Electronics, które w międzyczasie podpisało umowę licencji z Universal właśnie. Sąd uznał też, że Universal nadużył procesu sądowego, próbując wykorzystać sprzeczne argumenty w różnych sprawach[10].
Dziedzictwo Donkey Konga – jak małpa pomogła stworzyć Mario?
To orzeczenie pokazało, że czasem Dawid może pokonać Goliata, jeśli ma odpowiednie argumenty prawne. Dla Nintendo był to punkt zwrotny – sukces w sądzie umocnił pozycję firmy na rynku amerykańskim i pozwolił na dalszy rozwój legendarnej dziś marki. Dzięki temu Nintendo mogło też rozwijać postać głównego bohatera, który z Jumpera w końcu stał się znanym wszystkim Mario.
Jak sprawa mogłaby się skończyć, gdyby toczyła się w Polsce?
W przypadku sporu o Donkey Konga mogę śmiało założyć, że rozstrzygnięcie także pod polskimi przepisami byłoby identyczne. Rzecz w tym, że King Kong prawdopodobnie ma swój pierwowzór w legendach, więc z założenia na poziomie postaci jest w domenie publicznej. Natomiast ewentualne zbieżne elementy między filmem a grą da się w tym przypadku śmiało obronić parodią, która pozwala szeroko stosować prawo cytatu.
[1] „King Kong (1933 film)”, Wikipedia (https://en.wikipedia.org/wiki/King_Kong_(1933_film) – dostęp dnia 21.01.2025)
[2] Luke Owen, „The True Story Behind Universal Suing Nintendo Over King Kong and Donkey Kong” (https://www.flickeringmyth.com/the-true-story-behind-universal-suing-nintendo-over-king-kong-and-donkey-kong/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[3] Esteban Cuevas, „Donkey Kong: Nintendo vs. Universal and the Battle for the Character Rights” (https://www.cbr.com/nintendo-vs-universal-lawsuit-donkey-kong/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[4] „Donkey Kong and King Kong Are Not the Same Ape”, OGS Law (https://ogs.law/intellectual-property/donkey-kong-and-king-kong-are-not-the-same-ape/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[5] Rich Stanton, „1980s court documents show Nintendo considered 'Kong Dong’ and 'Kong The Kong’ before settling on the name 'Donkey Kong'” (https://www.pcgamer.com/gaming-industry/1980s-court-documents-show-nintendo-considered-kong-dong-and-kong-the-kong-before-settling-on-the-name-donkey-kong/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[6]Rich Stanton, „1980s court documents show Nintendo considered 'Kong Dong’ and 'Kong The Kong’ before settling on the name 'Donkey Kong'” (https://www.pcgamer.com/gaming-industry/1980s-court-documents-show-nintendo-considered-kong-dong-and-kong-the-kong-before-settling-on-the-name-donkey-kong/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[7] „Donkey Kong and King Kong Are Not the Same Ape”, OGS Law (https://ogs.law/intellectual-property/donkey-kong-and-king-kong-are-not-the-same-ape/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[8] coldseed, „Nie tylko Kubuś Puchatek — oto siedem znanych postaci, do których nikt już nie ma praw autorskich”, JoeMonster (https://joemonster.org/art/70301/Nie_tylko_Kubus_Puchatek_oto_siedem_znanych_postaci_do_ktorych_nikt_juz_nie_ma_praw_autorskich – dostęp dnia 10.08.2025)
[9] Wyrok Sądu Dystryktowego Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Południowego Nowego Jorku z dnia 29 lipca 1985 r., Universal City Studios, Inc. v. Nintendo Co. Ltd., Nintendo of America, Inc., sprawa nr 82 Civ. 4259 (RWS), 615 F. Supp. 838 (S.D.N.Y. 1985) (https://law.justia.com/cases/federal/district-courts/FSupp/615/838/1515073/ – dostęp dnia 21.01.2025)
[10] Wyrok Sądu Dystryktowego Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Południowego Nowego Jorku z dnia 29 lipca 1985 r., Universal City Studios, Inc. v. Nintendo Co. Ltd., Nintendo of America, Inc., sprawa nr 82 Civ. 4259 (RWS), 615 F. Supp. 838 (S.D.N.Y. 1985) (https://law.justia.com/cases/federal/district-courts/FSupp/615/838/1515073/ – dostęp dnia 21.01.2025)